środa, 16 stycznia 2013

Rzeźbie...

... i rzeźbie i końca nie widać. Znów prawie pierwsza w nocy, a ja dziś praktycznie tylko trochę dopracowałem siatkę, wcześniej naprawiając ją 40 min. Tak to jest z tym 3D, jak się coś w pewnym momencie spieprzy, to potem ciężko jest to odkręcić, a nierówna siatka się mści! Pamiętajcie więc młodzi adepci sztuki trójwymiaru - możliwie najprostsza i najrówniejsza siatka jest podstawą modelingu!
Jako że modelowanie idzie jak krew z nosa, wrzucam dotychczasowy dorobek, bo uschniecie zanim coś wymodeluje na gotowo ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz