poniedziałek, 17 grudnia 2012

Relatywnie kreatywnie

Ołówek w ręce, gorąca herbata. Kartki porozwalane na biurku. W biurze ciche klikanie myszką przerywane spazmatycznym kaszlem i smarkaniem. Oto poniedziałek. Kratywny poniedziałek. Jego sponsorem jest literka "O" jak "Oszczędzanie".Zalążki myśli kotłują się w pustej głowie. Trzy godziny pracy za mną, mam już cztery czy pięć pomysłów. Została jeszcze jedna linia.
Jest śmiesznie, odliczam do 17. Dzień umilają rozmowy o zboczonych krasnoludach w Hobbicie i teksty  M. "jest dużo uwag i niech spierdalają".Popiłem kaszel syropkiem od M. i zagryzłem bombonem od A. Jest dobrze. Może nie wypluje płuc.

 Na koniec pozdrowienia dla siostry A., która nieautoryzowanie ;p ponoć odwiedza bloga. Sic!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz