wtorek, 12 lutego 2013

Śledzik

Uznałem dzisiaj, że bardzo się zmieniłem jeżeli chodzi o kwestie zawodowe. Nie biorę już nadgodzin do domu, tylko dlatego że ktoś nie pomyślał, że trzeba na coś poświęcić 16h a nie 8h. Nie naprawiam świata swoją nadgorliwością, liczę, że kiedyś ONI zaczną myśleć. Nie wypuszczę projektu, tylko dlatego że uznali na górze, że trzeba by było wdrożyć go na już. Jutro w pracy ciężki dzień, ale w ogóle się tym nie przejmuję. Niech się przejmują nowi, ja zrobię swoje i wiem że zrobię to dobrze. Tak po prostu, bez zbędnego zadufania. Zrobię co do mnie należy, dam z siebie wszystko, robiłem to przecież już setki razy. Nie chce i nie potrzebuję niczego udowadniać, wiem na co tylko i na co aż mnie stać. Dawno szukałem takiego spokoju i chyba go znalazłem.

Słucham po raz "setny" Old'a, czekając aż wyrenderują się moje butelki. Ta płyta nastraja mnie zawsze tak samo, wprowadza w spokojny, lekko nostalgiczny nastrój. Przywodzi mi wspomnienia z grudniowego wyjazdu, same dobre wspomnienia. Brakuje mi tych murów, ciszy i świata zasypanego białym puchem. Lubię tą ciszę brzęczącą w uszach, odbijającą się od lasów i starych murów. Są chwile kiedy tak bardzo nie chce iść spać, jakby nie nadchodzący jutrzejszy dzień, spędziłbym czas przed komputerem do trójkowego budzika. Chociaż...wolałbym go spędzić na jakimś pustkowiu. Albo porozmawiać z jakimś przyjacielem, tak szczerze i o wszystkim. Wiem czemu grudzień był taki dobry. Obfitował w zakrapiane imprezy, które sprawiały że można było spędzić czas z fajnymi ludźmi i porozmawiać z nimi szczerze o wszystkim. Do żywego mięsa. Tak wiele się dowiedziałem o ludziach których widuję każdego dnia, albo znam od wielu lat. Mam dosyć zaczepiania przyjaciół na FB i klikania "lubię to". Brakuje mi ludzi, chociaż są wszędzie w około mnie. Tak tęsknie za tym magicznym grudniem.

1 komentarz:

  1. śledzik już był dawno, minął tydzień Postu, chcemy nowego wpisu!

    OdpowiedzUsuń