Wiecie jak to jest zawieść przyjaciela? Znacie to uczucie? Kogoś bardzo ważnego, kto jest z Tobą lata i zawsze cieszy się na twój widok, dba, chroni, pilnuje? Ja wiem, bo czuję, że zawiodłem. Mogę to tłumaczyć natłokiem pracy, brakiem snu, faktem że mało kiedy jestem w domu. Tysiącem spraw. Teraz, kiedy leży po ciężkiej operacji wycięcia macicy, z zapalaniem otrzewnej, faszerowana morfiną, wiele to nie zmieni. Mogę się tylko modlić, żeby przeżyła do rana. Ilga - mój najlepszy pies, którego tak uwielbiam. Chyba dziś nie zasnę. Przepraszam. Nie odchodź piesku. Jeszcze nie teraz.
// Aktualizacja 9:00 : Noc minęła spokojnie, wszystko jest dobrze :) Ilga jutro wraca do domu!